Mikrofermentacja kawy – cicha rewolucja w filiżance

smaki kawy
fermentacja nasion kawy
  • dojrzałe mango,
  • rum z przyprawami,
  • jogurt jagodowy,
  • a nawet… colę

I nie są to sztuczne aromaty — to wynik procesów chemicznych zachodzących naturalnie.

Najciekawsze jest to, że takie eksperymenty odbywają się często na bardzo małą skalę. Niewielkie farmy w Kolumbii, Panamie czy Etiopii produkują czasem tylko kilkadziesiąt kilogramów takich ziaren rocznie. Każda partia różni się od poprzedniej. To bardziej przypomina kolekcjonerskie wydania niż standardowy produkt spożywczy.

niewielkie farmy w Kolumbii, Panamie i Etiopii przedstawione na schemacie

Ale to podejście ma też swoje ryzyko. Wystarczy drobny błądnieodpowiednia temperatura albo niepożądane mikroorganizmy — i cała partia przepada. Dlatego takie kawy są drogie i trudniej dostępne.

Nie wszyscy są przekonani do tego kierunku. Część producentów uważa, że to odejście od naturalnego charakteru kawy. Zwolennicy odpowiadają: fermentacja zawsze była częścią jej obróbki — teraz po prostu zaczynamy ją rozumieć i świadomie wykorzystywać.

kawa opisana jako „anaerobic natural” i „yeast fermented”

Jeśli więc kiedyś trafisz na kawę opisaną jako „anaerobic natural” albo „yeast fermented”, masz przed sobą coś więcej niż zwykły napój. To efekt precyzyjnej pracy, eksperymentów i natury działającej na poziomie, którego na co dzień nie widać 😁.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *