Autor: Laskowski Wiktor

  • 5 kolejnych faktów o kawie

    W XVI-wiecznym Konstantynopolu (dzisiejszy Stambuł) istniało prawo, które mogło zaboleć każdego męża. Jeśli mężczyzna nie był w stanie zapewnić swojej żonie wystarczającej ilości kawy w domu, kobieta miała pełne prawo zażądać rozwodu. Brak małej czarnej = wolność.

    Zanim ktoś wpadł na to, żeby ziarna parzyć, afrykańskie plemiona mieszały tłuszcz zwierzęcy ze zmielonymi owocami kawowca. Tworzyli z tego „energetyczne kulki”, które podgryzali przed polowaniem albo bitwą. Taki pradawny Red Bull, tylko w wersji mięsno-kawowej.

    Pewnie słyszałeś o Kopi Luwak. To kawa, której ziarna muszą najpierw przejść przez układ pokarmowy cywety (takiego małego ssaka). Enzymy trawienne zmieniają smak ziarna na łagodniejszy. Efekt? Płacisz kilkaset złotych za filiżankę naparu z czegoś, co ktoś dosłownie wygrzebał z odchodów. Smacznego!

    Władcy bali się kawy, bo kawa sprzyjała… myśleniu i dyskusjom. W 1675 roku król Anglii Karol II próbował zakazać kawiarni, bo uważał, że to miejsca, gdzie ludzie spiskują przeciwko niemu. W Szwecji za to zakazywano kawy aż pięć razy! Jak widać, żadna władza nie wygrała z głodem kofeiny.

    Technicznie możesz przedawkować kofeinę, ale musiałbyś być bardzo zdeterminowany. Dla przeciętnego dorosłego dawka śmiertelna to około 80 do 100 filiżanek wypitych jedna po drugiej. Twój żołądek prawdopodobnie poddałby się znacznie wcześniej niż serce.